Dzień bez filmu dniem straconym...
niedziela, 14 czerwca 2009

Pozostając w kręgu muzyki z filmów Wong Kar-Waia, przedstawiam dziś moją absolutnie ulubioną piosenkę. Rozpoczyna każdą składankę, jaką sobie przygotowywuję do odtwarzacza w samochodzie. Słyszymy ją w "2046" w scenie z Ziyi Zhang ". Śpiewa Connie Francis. (całość do posłuchania)

czwartek, 04 czerwca 2009

Choć uwielbiam Wong Kar-Waia, uważam go za niedościgłego mistrza w tworzeniu filmów o miłości, samotności w wielkim mieście, to z żalem muszę stwierdzić, że Angiem Lee to on nie jest. Dlaczego przywołałam to drugie nazwisko? Oboje mają chińskie korzenie. Lee zrobił zawrotną karierę w Stanach, gdzie mieszka od wielu lat, Kar-Wai ceniony na całym świecie również zapragnął nakręcić coś za Wielką Wodą, co mu się niestety nie udało. Na pocieszenie zostaje mi rewelacyjna ścieżka dźwiękowa. No dobrze, Jude'a tez zawsze chętnie sobie pooglądam...

P.S. Właśnie napoczęłam drugi sezon "Gdzie pachną stokrotki". Chyba dlatego przypomniałam sobie o tym filmie. Idę poszukać czegoś słodkiego w kuchni.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 72