Dzień bez filmu dniem straconym...
czwartek, 04 czerwca 2009

Choć uwielbiam Wong Kar-Waia, uważam go za niedościgłego mistrza w tworzeniu filmów o miłości, samotności w wielkim mieście, to z żalem muszę stwierdzić, że Angiem Lee to on nie jest. Dlaczego przywołałam to drugie nazwisko? Oboje mają chińskie korzenie. Lee zrobił zawrotną karierę w Stanach, gdzie mieszka od wielu lat, Kar-Wai ceniony na całym świecie również zapragnął nakręcić coś za Wielką Wodą, co mu się niestety nie udało. Na pocieszenie zostaje mi rewelacyjna ścieżka dźwiękowa. No dobrze, Jude'a tez zawsze chętnie sobie pooglądam...

P.S. Właśnie napoczęłam drugi sezon "Gdzie pachną stokrotki". Chyba dlatego przypomniałam sobie o tym filmie. Idę poszukać czegoś słodkiego w kuchni.

niedziela, 10 maja 2009

kiedy mam wszystkiego dosyć, i jedynie myśl o wakacjach mnie uspokaja. Jestem zmęczona studiami, nie potrafię dokończyć pracy dyplomowej (właściwie wciąż jest dopiero rozpoczęta), zaanagażowałam się w zbyt wiele projektów w pracy, którą się zajmuję na codzień. Za dwa miesiące będzie już po wszystkim i poświęcę się jedynie filmom, planowaniu wyjazdu na festiwal (ładny plakat autorstwa Piotra Dumały?). Później może mały wypad nad morze. Wakacje, przybywajcie!

Era Nowe Horyzonty 2009

P.S. Podkładki trafią do Babsy.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 73