Dzień bez filmu dniem straconym...
czwartek, 07 maja 2009

Nie twierdzę, że to najlepszy serial wszechczasów nie jestem od niego uzależniona, ale to jedyny serial przygodowy, jaki śledzę od lat, ciekawi mnie, jak potoczą się dalsze losy bohaterów i jak się zakończy całość. "Zagubionych" nie oglądam bez mojej siostry, która jest moją lostopedią (ma lepszą pamięć ode mnie, co jest niezbędne przy tak zagmatwanej historii). Piąty sezon w końcu jest dostępny w polskiej telewizji, za Oceanem już się kończy, my mamy za sobą trzy pierwsze odcinki. Po ostatnim nasunęło mi się kilka pytań.

Dlaczego styliści zrobili z Desmonda Hrithika?

Zagubieni

Przepraszam, z tym zarostem? Arshada Warsiego.

Zagubieni

Czy ten mężczyna jest ojcem Penny czy Daniela i Alexis Meade'ów?

Zagubieni

Czy Jeremy Davies przypomniał sobie we flashbacku, że był kiedyś w podobnej sytuacji, tylko że stał na dachu hotelu i chciał z niego skoczyć?

Zagubieni

Kim jest wiecznie młody Richard?

Zagubieni

Nieszczególnie mnie już porywają losy Jacka i Kate, to wyspa przyciąga i kusi. Wiem, że za późno na apele do scenarzystów, ale prosimy o rozwinięcie wątków Daniela Faraday'a i Richarda!

Zagubieni

Na koniec obiecana niespodzianka, czyli objawia się powód do stworzenia tej absurdalnej notki. Dla większych fanów serialu niż ja mam do rozlos(t)owania nieoficjalny zestaw lostowych gadżetów - dwie podkładki pod kubeczki. Wystarczy skomentować ten wpis.

Zagubieni

wtorek, 05 maja 2009

Ostatnio chętniej słucham francuskich piosenek. Mamy czas matur, więc z nostalgią przypominam sobie dni, kiedy wkuwałam koniugacje, subjonctify, conditionnele. Choć maturę (pisemną) zdałam na pięć, dziś już niewiele pamiętam, na codzień posługuję się językiem angielskim, który mi w zupełności wystarcza. Sentyment do francuskich filmów pozostał, więc z przyjemnością obejrzałam "Panienki z Rochefort".

W filmie bliźniaczki, w życiu prawdziwe siostry - Catherine Deneuve i Françoise Dorléac to tytułowe panienki. Piękne i utalentowane. Wielka szkoda, że Françoise zginęła tragicznie kilka miesięcy po premierze filmu. Uwielbiam "Matnię" Polańskiego z jej udziałem, kto wie, czy rzeczywiście nie była tą bardziej zdolną siostrą. Catherine możemy podziwiać po dziś dzień.

Panienki z Rochefort

Tancerka Delphine (Catherine) i pianistka, kompozytorka Solange (Françoise) mieszkają w małej mieścince i marzą o wyjeździe do Paryża, gdzie mają nadzieję zrobić karierę. Prawdopodobieństwo (odniesienia sukcesu) jest spore.

Rochefort przygotowuje się do festynu, Święta Morza, zjeżdżają się do niego artyści z różnych zakątków. Dwóch tancerzy (m.in. George Chakiris znany z "West Side Story") pilnie poszukuje dziewcząt do występu. Trafiają na bliżniaczki.

Panienki z Rochefort

Panienki z Rochefort

Panienki z Rochefort

Bohaterów, jak i aktorskich gwiazd, jest więcej. Simon Dance (Michel Piccoli) otwiera salon muzyczny, wracając do Rochefort po latach. Odwiedza go stary znajomy, uznany kompozytor Any (Gene Kelly). Wszyscy szukają wielkiej miłości, właścicielka kawiarni, matka dziewcząt Yvonne (Danielle Darrieux), młody marynarz - malarz Maxence (Jacques Perrin), przyjaciel dziadka.

Panienki z Rochefort

Panienki z Rochefort

Film jest przeuroczy, kolorowy, radosny, wypełniony żywiołową muzyką, ze świetnymi układami tanecznymi. Fabuła ma drugorzędne znaczenie (całość kończy się happy-endem, a jakże by inaczej), trzeba poddać się tej atmosferze, ferii barw, uczuć. Może gdyby nie reżyser (przedstawiciel Nowej Fali, Jacques Demy wspomagany przez żonę, Agnes Vardę) film wyszedłby zbyt cukierkowy, na szczęście twórcom udało się tego uniknąć. Teraz przymierzam się do największego dzieła  Demy'ego - "Parasolek z Cherbourga".

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 73