Dzień bez filmu dniem straconym...

Ciągle o filmach

sobota, 11 kwietnia 2009

Życzę wszystkim radosnych i niepowtarzalnych chwil, serdecznych spotkań rodzinnych przy wielkanocnym stole oraz wszelkiej pomyślności!

Przy okazji moje filmowe propozycje na święta:

Jesus Christ Superstar

Easter Parade

Żródło

Willy Wonka i fabryka czekolady

Żywot Briana

Zwłaszcza ta pierwsza mi się marzy w telewizji:)

poniedziałek, 23 lutego 2009

Gdy znamy już zwycięzców, najwyższa pora podsumować tegoroczne nominacje do Oscarów. Czy "Slumdog. Milioner z ulicy" był rzeczywiście najlepszym filmem tego roku? Osobiście cieszę się, że wygrał film europejski (no dobrze, to była brytyjsko-amerykańska produkcja, ale i tak akcja toczyła się w Indiach), a nie jakaś hollywoodzka superpordukcja (czyt. "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"). Oczywiście najbardziej uszczęśliwiają mnie nagrody dla A.R. Rahmana. I widok Irrfana na scenie Kodak Theatre (czy to nie on powinien dostać nagrodę Stardust, a nie Anil, który po prostu umie się dobrze ustawić do zdjęcia?).

Slumdog na Oscarach

Szkoda mi filmu "Frost/Nixon", który mnie zachwycił, ale przecież liczą się już same nominacje. Chyba nikt nie powie, że Meryl Streep jest największą przegraną w historii Oscarów, bo aż 13 razy nie otrzymała tej statuetki. Inny z moich ulubionych filmów, "Obywatel Milk" zgarnął dwie nagrody. Do ostatniej chwili bałam się, że Sean Penn nie otrzyma jak najbardziej zasłużonej statuetki (mnie "Zapaśnik" nie przekonał tak jak Harvey Milk). O Heatha, Kate i Pelelope się nie martwiłam.

Kate Winslet Oscary 2009

Penelope Cruz Oscary 2009

Dlaczego w tym roku nie została doceniona "Droga do szczęścia"? Dlaczego tylko jedną nominację otrzymało "Happy-Go-Lucky" i "Najpierw strzelaj, później zwiedzaj"? Cóż, w końcu to amerykańska nagroda, a Akademia rzadko nagradza komedie (chyba, że występuje w niej Gwyneth Paltrow). Na pierwsze pytanie nie umiem odpowiedzieć.

 
1 , 2 , 3